O mnie

Nazywam się Krzysztof Terajewicz i zajmuję się majsterkowaniem. Wymyślam różne przedmioty a następnie je sprzedaję w Polsce, Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Jak miałem kilka lat…

Talent do majsterkowania miałem od dzieciństwa. Miałem zaledwie kilka lat gdy po raz pierwszy zacząłem wyciągać z „magicznej” komody różne narzędzia i tym samym rozkręcać praktycznie wszystko. Musiałem się dowiedzieć jak to działa, ale niestety większość przedmiotów już nigdy nie została złożona – łatwiej zepsuć niż naprawić.

12 lat doświadczenia

Pracę zarobkową zacząłem jak miałem 16 lat. Wtedy też postanowiłem, że będę pomagać innym ludziom z komputerami. Wymyśliłem sobie wówczas, że będę jeździć do swoich klientów i naprawiać im komputery w domu. Przez te 12 lat nie tylko zajmowałem się komputerami. Miałem okazję również dokształcić się jako elektronik, elektryk oraz instalator antenowy. Jednak kilka miesięcy temu postanowiłem „rzucić” robotę i zacząć konstruować różne rzeczy w warsztacie.

Dlaczego zrezygnowałem z usług?

Przez te wszystkie lata byłem w ponad tysiącu domów i mieszkań. Jednak praca usługodawcy ma jeden podstawowy minus. W większości przypadków bardzo trudno być kreatywnym.

Przez te 12 lat spotkałem się z tysiącami różnych usterek ale większość z nich to były mega pierdoły. Ponad 60% zleceń polegało na tym, że trzeba docisnąć kabel, kliknąć jakiś przycisk a bardzo często podłączyć zwyczajnie wtyczkę.

W branży usługowej fachowcy mają na to rozwiązanie. Wydłużają celowo wizytę sprawdzając wszystko mimo, że wiedzą jaki jest problem. Ja natomiast jakoś nie miałem serca naciągać ludzi.

Dlaczego blog?

Z mojego doświadczenia wynika, że ponad 80% osób zamawiających usługi to kobiety. Oczywiście nie wiem jak jest w innych branżach ale blog to jednak subiektywne spojrzenie na świat.

Postanowiłem więc, że będę tłumaczyć właśnie kobietom ten pozornie trudny techniczny świat zdominowany przez mężczyzn. Chcę pokazać, że nie ma czego się bać.